Archive for April, 2001

Elbląg. Podejrzany aresztowany na ulicy

Monday, April 30th, 2001

Trzydziestoletni Adam S. podejrzany o pedofilię przebywa już w elbląskim areszcie. Sąd Okręgowy w Elblągu zadecydował o aresztowaniu go na miesiąc.

Adam S. pasierb znanego elbląskiego adwokata nie ukrywał się. W piątek wieczorem policjanci zatrzymali go na jednej z elbląskich ulic. Mężczyzna nie stawiał oporu.

Wcześniej policjanci byli w jego mieszkaniu. Adama S. jednak nie zastali.
Prokuratura zarzuca 30-letniemu mężczyźnie dwukrotne brutalne zgwałcenie 9-letniej dziewczynki i molestowanie seksualne 4-latki.

Adam S. został zatrzymany pod koniec marca. Już wówczas prokuratura domagała się jego aresztowania. Sąd Rejonowy w Elblągu wypuścił Adama S.Z sali sądowej trafił do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu. Po kilku dniach wypisał się z oddziału. Prokuratura wnisosła zażalenie. Sprawą zajmowały się kolejno elbląski Sąd Okręgowy i Sąd Apelacyjny w Gdańsku.

Zainteresował się nią, także Lech Kaczyński, minister sprawiedliwości. W ubiegły piątek sąd okręgowy wydał nakaz aresztowania podejrzanego. Zdaniem biegłych lekarzy Adam S. może przebywać w areszcie. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.

Autor artykułu: daga

Elbląg. Majówki zamiast pochodów

Monday, April 30th, 2001

Tradycyjnie już 1 maja o godz. 10 na placu Konstytucji odbędzie się uroczyste spotkanie z okazji robotniczego święta. Organizatorem spotkania jest Zarząd Miejski Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Elblągu.

Inaczej dzień 1 maja zamierza spędzić wielu katolików z diecezji elbląskiej. Z Elbląga już o 6 rano wyruszą w pielgrzymkę do Świętego Gaju. O godz. 10 w Sanktuarium biskup Józef Wysocki odprawi mszę w intencji chorych. Główne uroczystości ku czci św. Wojciecha rozpoczną się o godz. 15.

3 maja oficjalne uroczystości z okazji święta narodowego rozpoczną się w Elblągu o godz. 11.30 koncertem orkiestry wojskowej na placu Konstytucji. O godz. 12 odbędzie się składanie wieńców i kwiatów pod pomnikiem Odrodzenia i pod pomnikiem Żołnierzy AK. Następnie uczestnicy uroczystości przemaszerują do katedry, gdzie o godz. 13 odprawiona zostanie msza w intencji Ojczyzny.

Z apelem do wszystkich ugrupowań politycznych prawicy elbląskiej o wzięcie udziału w uroczystych obchodach święta 3 Maja zwróciły się Zarząd Regionu NSZZ Solidarność oraz Rada Powiatowa AWS w Elblągu. Ugrupowania te zaplanowały na godz. 12 składanie wieńców przy pomniku Solidarności.

Autor artykułu: Jago

Trzy pytania do Jerzego Wilka, prezesa Elbląskiej Spółdzielni Niewidomych Elsin

Monday, April 30th, 2001

- W jakiej sytuacji ekonomicznej znajdują się obecnie zakłady pracy chronionej?

- Zakłady pracy chronionej, będące jedynym miejscem zatrudnienia dla inwalidów, są w coraz gorszej sytuacji ekonomicznej. Wpływają na to dwa czynniki. Po pierwsze nasz rynek zalewają tanie, ale bardzo złej jakości wyroby z Chin i Tajwanu, które wypychają rodzimą produkcję. Po wtóre winna jest polityka państwa, opierająca się na zbyt wysokich podatkach i odbieraniu lub ograniczaniu wszystkich możliwych ulg finansowych osobom niepełnosprawnym.

- Zakłady pracy chronionej mają dużo wyższe koszty niż inne zakłady produkcyjneÉ

- Na tym właście polega zasadniczy problem. Inwalidzi mają prawo m. in. do większego wymiaru urlopu, za który trzeba im zapłacić. Poza tym koszty powiększa sam fakt, że są to osoby niepełnosprawne, którym praca zajmuje więcej czasu i wymagają specjalistycznie wyposażonych miejsc pracy. Do niedawna państwo, rozumiejąc naszą specyficzną sytuację, oferowało nam ulgi podatkowe, możliwość odpisów czy inne formy pomocy. Teraz je tracimy, tak jakby nasi prawodawcy zapomnieli o potrzebach osób niepełnosprawnych.

- W jaki sposób można poprawić waszą sytuację?

- Przede wszystkim regulując prawem specyficzną sytuację tych zakładów. Musimy mieć ulgi podatkowe, aby konkurować z innymi przedsiębiorstwami produkcyjnymi. Wszyscy płacimy podatki, ale w zamian oczekujemy rzetelnej, długofalowej pomocy państwa. Poza tym należy promować rodzime wyroby zamiast zalewać rynek kiepskiej jakości towarami z Chin czy Tajwanu.

Autor artykułu: Agata Załuska

Elbląg. Różne formy trwania

Saturday, April 28th, 2001

W Galerii El odbył się wernisaż prac kilkudziesięciu artystów z Trójmiasta. Dla tamtejszych galerii zbiór okazał się zbyt obszerny.

Mottem ekspozycji są słowa Paula Celana: ,Podwoje świata stoją otworem: otwarte przez ciebie”. Tytuł Trwanie powstał dopiero w trakcie inicjowania wystawy.

Anna Królikiewicz zaprezentowała trzy prace: Autoportret, Olka oraz Monika. Jest to niewielka część cyklu trzydziestu prac stworzonych pod wspólnym tytułem Sen.

- Również sen, pewnego rodzaju nieobecność, bezwładność jest formą trwania – powiedziała A. Królikiewicz. – Pracą Monika zdecydowałam się ten śpiący cykl przebudzić.

Większość prac zaprezentowanych podczas wernisażu została stworzona za pomocą tradycyjnych mediów: malarstwa, tkaniny artystycznej oraz rzeźby.

Autor artykułu: ani

Elbląg. Elbląg w Unii

Saturday, April 28th, 2001

W czwartek na małej scenie Teatru Dramatycznego w Elblągu odbyła się debata pod nazwą Elbląg w Unii Europejskiej.

Organizatorami debaty, której tematem była zmiana sytuacji gospodarczej naszego miasta i regionu z chwilą aneksu do struktur unijnych byli: Wyższa Szkoła Zarządzania i Przedsiębiorczości im Bogdana Jańskiego w Elblągu, Regionalne Centrum Informacji Europejskiej i Turystycznej w Elblągu, Teatr Dramatyczny, Koło SLD Sojusznicy oraz Centrum Szkoleniowe Contact.

- Zachodni partnerzy mogą wiele nauczyć naszych przedsiębiorców – mówi dr Adam Górnicki, wykładowca Wyższej Szkoły Zarządzania i Przedsiębiorczości. – To, czy skorzystamy z ich doświadczenia i wiedzy, zależy tylko od nas samych.

Autor artykułu: ZAK

Braniewo. Turniej wiedzy drogowej

Saturday, April 28th, 2001

W Szkole Podstawowej nr 3 odbył się powiatowy finał Ogólnopolskiego Turnieju Wiedzy o Bezpieczeństwie Ruchu Drogowego.

Trzyosobowe drużyny z 5 placówek oświatowych Braniewa – 3 szkół podstawowych i 2 gimnazjów – miały za zadanie nie tylko rozwiązać liczący 25 pytań test, ale też zmierzyć się z przeszkodami na torze rowerowym oraz zaprezentować swe umiejętności z zakresu pomocy przedmedycznej.

Wbrew początkowym obawom część teoretyczna turnieju nie sprawiła większych trudności uczestnikom. Kłopoty zaczęły się natomiast na torze przeszkód. Wśród uczniów szkół podstawowych pierwsze miejsce zajęli reprezentanci SP 5, druga lokata przypadła w udziale gospodarzom, a na trzecim uplasowała się reprezentacja SP 6. Wśród szkół gimnazjalnych wygrała drużyna z Gimnazjum nr 1.

Autor artykułu: ap

Pieniężno. Narkotykowa szajka rozbita

Friday, April 27th, 2001

Funkcjonariusze policji w Pieniężnie zatrzymali kolejne dwie osoby, związane z narkotykową szajką. W stosunku do obu mężczyzn Sąd Rejonowy w Braniewie zastosował tymczasowy areszt.

Pierwszemu z nich, Radosławowi K., mieszkańcowi Nakła, przedstawiono zarzut rozprowadzania od kwietnia ubiegłego roku środków odurzających wśród nieletnich i dorosłych w celu osiągnięcia korzyści finansowych. Podobne zarzuty przedstawiono Przemysławowi C., który sprzedażą narkotyków w Pieniężnie zajmować się miał, według policjantów, od października ubiegłego roku.

W trakcie śledztwa w sprawie narkotykowej szajki policjanci zatrzymali już 7 osób. Na początku kwietnia policjanci z Pieniężna i Braniewa, korzystając z wcześniej uzyskanych informacji, przeszukali 9 pomieszczeń mieszkalnych i gospodarczych w Pieniężnie. Efektem akcji było zatrzymanie 14 osób, w tym 6 nieletnich, u których oprócz narkotyków znaleziono także znaczne ilości woreczków foliowych ze śladami marihuany oraz amunicję. Do połowy kwietnia Sąd Rejonowy w Braniewie zdecydował się zastosować areszt tymczasowy wobec 5 osób.
- Wszyscy zatrzymani przyznają się do winy i wskazują następne osoby, które zamieszane są w rozprowadzanie środków odurzających. Bez wątpienia sprawa jest rozwojowa – mówi Leszek Gabriel, szef braniewskiej Prokuratury Rejonowej.

Autor artykułu: ted

Siedemdziesiąt mieć lat to nie grzech

Thursday, April 26th, 2001

Po pierwszym treningu łyżwiarskim bolały ją wszystkie mięśnie. W tym roku z mistrzostw świata weteranów w Quebec w Kanadzie przywiozła pięć złotych medali medali. Helena Pilejczykowa mimo siedemdziesięciu lat zawsze zdąży dobiec do odjeżdżającego autobusu i zwinnie do niego wskoczyć. Uważa, że wiek dojrzały nie musi oznaczać braku optymizmu.

Po skończeniu Liceum Pedagogicznego w Kwidzynie Helena Pilejczykowa otrzymała nakaz pracy w elbląskiej szkole. Rozrywek w tym czasie nie było wiele. Wolny czas spędzała na boisku.
- Rzucałam kulą i oszczepem. Dobrze grałam w koszykówkę i siatkówkę. -opowiada – Sport sprawiał mi ogromną przyjemność. I tak jest do tej pory.

Codziennie biega, raz w tygodniu chodzi na basen i siłownię. Pewnie w tym tkwi sekret nienagannej sylwetki i pięknej cery. Na pytanie, czy wygląda tak dzięki sportowym wyczynom odpowiada:
- Naprawdę nic wielkiego nie robię. Używam polskich kremów ziołowych . Diety nie stosuję żadnej – mówi Helena Pilejczyk. – Niechętnie sięgam też po farmakologiczne medykamenty. Najlepszy sposób na wyleczenie grypy, czy przeziębienia to mikstura z miodu i czosnku.

Trener Kazimierz Kalbarczyk prowadził trening ze swoimi panczenistakami. Jego uwagę zwróciła dziewczyna, która z wdziękiem grała w piłkę i rzucała kulą. Może ta dziewczyna nadaje się do łyżew?
- Pierwszy trening zakończył się takim bólem mięśni, że pomyślałam sobie wtedy, że ja się jednak do łyżwiarstwa nie nadaję - W tym przekonaniu przetrwałam do jesieni.

- Zimą podczas ferii pierwszy raz przykręciłam panczeny do butów. Nawet nie umiałam się odbijać-wspomina łyżwiarka.
Jeszcze w tym samym roku zaczęła odnosić pierwsze sukcesy. Prasa donosiła: Helena Majcher – rewelacją mistrzostw Polski w Zakopanem!

- Mogłam iść do koleżanek, kina, teatru. Tylko nie na trening. Gdy sprzęt był spakowany i torba stała na progu, informowałam w biegu, że wychodzę…
O sportowych sukcesach córki mama dowiedziała się od sąsiadów, gdy zaczęli składać gratulacje.
Mistrzostwa Polski w Zakopanem zadecydowały o jej karierze sportowej.
- Mama wreszcie pogodziła się z faktem, że ma córkę sportowca. – opowiada Helena Pilejczyk – Sekundowała nie tylko moim wyczynom sportowym. Dzielnie wywiązywała się z roli babci. Razem z moim mężem zajmowała się wychowanie syna. Dzięki obojgu mogłam spokojnie trenować. Przestałam być czynną zawodniczką, gdy skończyłam 42 lata…

Diety jakie otrzymywali sportowcy były niewielkie, ale starczyło na sweterek dla synka, drobiazg dla mamy i męża.
- Nie otrzymywaliśmy żadnych specjalnych nagród za tytuły sportowe. Ekspres do kawy to nagroda za mistrzostwo świata. Innym razem dostałam palmę – wpomina łyżwiarka – Nie zamieniłaby jednak tych lat spędzonych na torach lodowych za nic w świecie. Elblążanie witali mnie na dworcu z kwiatami. Zdarzało się, że pociąg odjechał z 10 minutowym opóźnieniem, bo takie były tłumy na dworcu. Nawet gdybym wygrała w totolotka, co bym zrobiła z pieniędzmi. Kupiła samochód? Napewno nie zwiedziłabym tylu miejsc. Nie pojechałabym do Japonii, nie poznałabym niemal wszystkich krajów Europy. Nie poznałabym tylu koronowanych głów i mężów stanu, takich jak choćby prezydent Nixon.

Łyżwiarka twierdzi, że każdy, tak jak Adam Małysz, ma swojego Schmitta. Jej przeciwniczką była przed laty i ciągle jest Elwira Seroczyńska
- Pięć kilometrów zadecydowało, że przegrałam mistrzostwa Polski – mówi Pilejczyk – Elwira była pierwsza. Trener zastosował taką metodą. Mnie opowiadał. że ja jestem lepsza, Elwirze mówił dokładnie to samo. Rywalizowałyśmy ze sobą prez wiele lat. Ja byłam lepsza w jeździe na długim dystansie, Elwira w sprincie. Spotykamy się do tej pory. Łączą nas serdeczne i przyjacielskie stosunki.

Helena Pilejczyk zakończyła karierę sportową w wieku 42 lat. Gdy w 1994 roku pracowała w klubie sportowym Orzeł, Polski Związek Sportowy przysłał zawiadomienie o międzynarodowych zawodach w łyżwiarstwie szybkim seniorów. Pokazała pismo ówczesnemu prezesowi klubu a jednocześnie dyrektorowi elbląskiego browaru Jerzemu Dwornickiem.

- Powiedziałam wtedy, że chętnie pojadę, ale nie mam pieniędzy. – opowiada – Wyjazd zasponsorował mi elbląski browar- opowiada medalistka. Z holenderskiego Haarlem przywiozła trzy złote medale, które zdobyła na dystansie 5OO, 1000 i 1500 metrów.
- W Holandii w swojej grupie wiekowej byłam jedyną byłą medalistką świata – twierdzi.
Od 1995 roku mistrzostwa seniorów rozgrywane są każdego roku. Biorą w niej udział seniorzy-panczeniści z całego świata. W tym roku w kanadyjskim Quebecku, w różnych kategoriach wiekowych na stracie stanęło 150 zawodników. Helena Pilejczykowa w swojej grupie wiekowej zdobyła mistrzostwo. Za nią uplasowała się Kandyjka i Niemka.

Helena Pilejczyk

* Urodziła się w Zieluniu koło Warszawy. Do wybuchu wojny mieszkała z rodziną w Pułtusku. Potem przeniosła się do Kwidzyna, gdzie ukończyła Liceum Pedagogiczne.*W Elblągu dostała nakaz pracy w szkole.
* Po skończeniu kariery sportowej przez 20 lat uczyła w SP nr 12 i była trenerem panczenistów. Na emeryturze pracowała w klubie sportowym Orzeł.
* 48- krotna rekordzistka Polski,
*16 – krotna mistrzyni Polski,
* brązowa medalistka olimpiady zimowej na1500 m w1960 w Squaw Valley (USA),
* srebrna medalistka mistrzostw świata na1000 m
* uczestniczka Olimpiady w 1964 w Innsbrucku
Mistrzyni świata Mistrzostw Weteranów
– 1995 – Holandia, 1996 – Kanada, 1997 – Berlin,1998 – Włochy, 2000 – Berlin, 2001- Kanada . Otrzymała tytuły mistrzowskie na czterach dystanasach oraz wieloboju.

Autor artykułu: Wiesława Gulska

Elbląg. Truso w finale MP juniorów

Thursday, April 26th, 2001

W półfinałach mistrzostw Polski w piłce ręcznej juniorów młodszych awans do ósemki najlepszych zespołów kraju wywalczyła drużyna MKS Truso Elbląg.

Na turnieju w Lublinie spotkały się drużyny, które wcześniej z powodzeniem rozgrywały mecze w ćwierćfinałach mistrzostw. Była w tej grupie półfinalistów drużyna MKS Truso Elbląg, prowadzona przez trenera Zygmunta Narbuntowicza.

W pierwszym meczu elblążanie zremisowali z MSPR Łódź 17:17 (10:8), a następnie pokonali MKS Sambora Tczew 27:18 (12:10). Wcześniej tczewianie wygrali z MSPR 27:25, toteż porażka Sambora z Truso wykluczyła awans tego zespołu do finału. Z kolei elblążanie mieli już zapewnione drugie miejsce w turnieju.

Ostatni mecz Truso z Unią Lublin toczył się o prymat w zawodach. Elblążanie nie szarżowali, trener Narbuntowicz dał pograć w tym spotkaniu wszystkim zawodnikom pilnując, by nie nadarzyła się kontuzja. Unia wygrała 22:20 (10:10), a Truso zdobyło awans do finału MP z drugiego miejsca.

W Lublinie barwy MKS Truso reprezentowali: bramkarze – Adam Kozik, Marek Wróbel, Paweł Mirota, zawodnicy z pola Łukasz Dąbrowski 14 bramek, Jarosław Cieśliński 20, Paweł Legan 1, Marcin Kulik 1, Bartosz Radziszewski 6, Piotr Sadowski 3, Marcin Masiak 13, Jarosław Gawryjołek 1, Kamil Stolarowicz 2, Artur Wroński 1, Filip Korzeniowski 2, Sławomir Pruszko. Opiekunem drużyny z ramienia Warmińsko – Mazurskiego Wojewódzkiego Związku Piłki Ręcznej był Ireneusz Cieśliński.

Finał mistrzostw, do których już przygotowuje się elbląska drużyna, zostanie rozegrany w Opolu w dniach 9 – 13 maja.

Autor artykułu:
am

Elbląg. Zlot miłośników japońskich stworków

Monday, April 23rd, 2001

Mali i duzi wielbiciele Pokemonów spotkali się w sobotę w Elblągu. Organizatorzy imprezy próbowali dowiedzieć się, dlaczego japońskie stworki cieszą się tak dużym zainteresowaniem.

Spotkanie pod nazwą Pokemony kontra Reksio odbyło się w Spółdzielczym Domu Kultury Zakrzewo w ramach Trzecich Elbląskich Spotkań Miłośników Komiksu i Animacji. Wzięło w nim udział ponad 60 dzieci, które przyszły wraz z rodzicami.

- Dzieci fascynują się Pokemonami, ponieważ prawdopodobnie utożsamiają je z ukochanymi maskotkami, pieskiem czy kotkiem. Pokemony wyglądem przypominają zwierzęta. Mają też nadzwyczajne zdolności i dlatego podobają się dzieciom – twierdzi jeden z rodziców, który przyszedł na imprezę wraz z synem.

Podczas czterogodzinnego spotkania dzieci nie przerywały zabawy. Grano m.in. w specjalne karty. Odbył się też konkurs wiedzy o tych stworkach.

- Do końca nie wyłoniono zwycięzcy, choć pytań było kilkadziesiąt. Dzieciaki doskonale wiedziały, jaka na przykład jest trzecia przemiana Pikachu lub jaki Pokemon potrafi usypiać śpiewem – mówi Marek Nowosad, jeden z organizatorów.

Pięciolatki, które mają problem z poprawnym wymówieniem słowa kalkulator, doskonale poradziły sobie z takimi nazwami jak Charmander, Kleisair, Pikachu czy Caterpie. To imiona Pokemonów.

Autor artykułu: Katarzyna Sarnik