Elbląski Klub Rotary obchodzi ósmą rocznicę swojego istnienia. Święto nie przeszkadza
rotarianom w codziennej działalności charytatywnej.
Już w najbliższy poniedziałek rotarianie odwiedzą Szkołę Podstawową nr 14 w Elblągu, gdzie uczą
się m. in. dzieci z głębokim upośledzeniem słuchu. Przekażą tam kolejny komplet pięciu cyfrowych
aparatów słuchowych.
- Początki naszego klubu sięgają roku 1992 – wspomina Tadeusz Kaszczyc, inicjator powołania
Elbląskiego Klubu Rotary. – Współpracowałem wówczas z Russelem Wilkinsem, przedstawicielem rządu
kanadyjskiego, a zarazem rotarianinem. To on zaszczepił we mnie ideę tej organizacji.
Dzisiaj elbląski klub zrzesza 22 członków.
- Są to przedstawiciele różnych zawodów, ludzie godni zaufania, którzy chcą pracować na rzecz
poprawy warunków życia lokalnej społeczności – mówi Edward Jaremczuk, obecny prezydent
Elbląskiego Klubu Rotary.
- Rotary chce nie tylko pomagać potrzebującym, ale również integrować środowisko – dodaje Paweł
Kasperczyk, członek klubu.
Pieniądze na działalność charytatywną rotarianie pozyskują przede wszystkim dzięki
organizowanym co roku aukcjom. Najbliższa – VI Aukcja Rotariańska odbędzie się 8 grudnia w
hotelu Elzam.
- Oprócz prac elbląskich artystów mamy też coś specjalnego – wyznaje Edward Jaremczuk. – Jest
to grafika Güntera Grassa, na której obok jego podpisu widnieje także podpis nieżyjącego już
Andrzeja Szczypiorskiego.
Podczas ubiegłorocznej aukcji rotarianie zebrali ok. 40 tys. zł. To właśnie za te pieniądze
zakupiono sprzęt, który w poniedziałek przekazany zostanie uczniom z SP 14.
Autor artykułu: Jarosław Grabarczyk